poniedziałek, 23 czerwca 2014

Ciągle biegnie po nowe... - Tyski Piknik Rodzinny 2014

Moja mała Dziewczynka - tak często o Niej myślę. A później przychodzą dni, gdy zaskakuje mnie, jak jest już duża. Pokonuje swoją nieśmiałość, choć wstydzi się to staje do konkursów i próbuje swoich sił w zawodach. Cieszy Ją wszystko, chce wszystkiego próbować i wszędzie być. Doba jest dla Niej zbyt krótka, codziennie twierdzi, że nie zdążyła jeszcze tyle zrobić, a tu już pora spać.
Na Tyskim Rodzinnym Pikniku była w swoim żywiole. Moc atrakcji jakie przygotowano dla dzieci sprawiły, że uśmiech nie schodził z twarzy Anielki. Gdyby tylko mogła odwiedziłaby każde stoisko, wzięła udział w każdym konkursie. Niestety pogoda sprawiła, że poszliśmy dość późno. Na szczęście udało się nam odwiedzić kilka ciekawych punktów. Były zawody sportowe, nauka pisania imienia po rosyjsku, kolorowanki i wata cukrowa. No i oczywiście malowanie twarzy - to najbardziej ucieszyło Anielkę.






Mój Kociak :)


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz